wtorek, 21 maja 2013

Coś ostatnio intuicja mnie zawodzi...

Od jakiegoś czasu mam solidne postanowienie szycia dla siebie :)
Niestety z racji ostatnich zawirowań (choroba Gabrysi, zepsuta maszyna) wcielenie w życie planu odłożyło się w czasie.

Gabrysia w zasadzie już dobrze sie czuje, a maszyna wróciła do mnie wczoraj z naprawy pięknie pachnąca smarem :) nooo cieszyłam się jak dziecko :)

Dokończyłam więc moje spodnie, na których właśnie wykończyła mi się maszyna.

I pewnie to, że się na nich wykończyła było znakiem...
Ale od początku... Spodnie te to model z okładki numeru 5/2013 - typ oversize... to kolejna taka rzecz po SALowej bluzce... i tak szybko jak je na siebie włożyłam tak szybko chciałam je zdjąć :(

Mimo, że spodnie uszyte właściwie, nawet jestem z siebie dumna troszkę, to to absolutnie nie mój krój :( czeka go jeszcze zatem kilka poprawek, a jak się nie powiodą to będę miała piękne spodnie do spania :D

Mam zamiar m.in zwężyć nogawki, zrobić mini mankiet na dole nogawek, no i coś z pasem wykombinować - bo wiązanie na sznurek, które robi na wysokości bioder dodatkowe fałdki absolutnie dodaje mi z 10kg ;/
Wiele osób uważa, że mam proporcjonalną figurę - nic bardziej mylnego :D ale wiem jak się ubrać żeby mieć talię i żeby nie było widać oponki pod pępkiem :) W każdym razie te spodnie uwydatniają te moje dwie największe bolączki...

No a teraz zdjęcia :)










wtorek, 14 maja 2013

Szczeciński SAL - maj 2013

Witajcie,

ja już w ubiegłym tygodniu skończyłam szycie bluzki na pierwszy szczeciński SAL :)
O zabawie pisałam już TU , a dokładne zasady co i jak możecie przeczytać na blogu SzczecinSzyje.

Dziś zdjęcia na manekinie, ale mam nadzieję, że wkrótce już i na modelce :)

Co więcej mogę powiedzieć o bluzce...

Model 106 z Burdy IV/2013.

Lubię ją :) Lubię mimo, że wykrój jest z tzw. 4 liter :) skroiłam 36 rozmiar, a i tak na mnie wygląda jak 40 ;/ zamiast bluzki wyszła całkiem długa tunika, podkroje pach dużo za duże - zmniejszałam je aż po 3 cm pod każdą! Do tuniko - bluzki muszę nosić pasek, bo jest zaaaa szeroka :) a już nie chciałam kombinować z zakładkami na plecach... ale to nie jest akurat dla mnie problemem, bo uwielbiam paski :) zawsze ładnie imitują talię :)








Tu bluzka w komplecie z białą lnianą spódnicą, ale najchętniej noszę ją do dzwonów i wysokich koturnów :) od razu się prostuję :) i z moich 163cm robi się całkiem wysoka osóbka :)

Miłego wieczoru! :)

Edit:

A tu ja w całej krasie :D





 

niedziela, 12 maja 2013

Spóźniona relacja z AKCJI "USZYJ JASIA" W SZCZECINIE i czemu mnie trochę nie było...

Witajcie, przepraszam że z małym poślizgiem pokazuję relację z wtorkowego szycia jasiów, ale wierzcie nie sądziłam, że ja sama w czwartek znajdę się z Gabrysią na oddziale dziecięcym :(

W skrócie to lekarze sami nie wiedzieli co jej jest :( na szczęście wykluczyli rotawirusy i inne świństwa :) najprawdopodobniej jakaś bakteria... w każdym razie pół mojej rodziny na majówce się pochorowało - dorosły zmusi się do picia i jedzenia niesmacznych lekarstw - dziecku siłą nie da rady :( i niestety mała się poważnie odwodniła zanim zdążyła z Konina do mnie, do Szczecina przyjechać :( co śmieszne, w środę lekarz w Koninie zbagatelizował sprawę, a w czwartek już w Szczecinie podczas kilku minut wywiadu na prywatnej wizycie, była diagnoza szpital :( ech szkoda gadać :( jeden plus taki, że trafiłam na super pediatrę i mam zamiar tam chodzić z młodą jak zachoruje - wizyta trwała prawie 50min - mała została obejrzana z każdej strony, gimnastyki było co nie miara, ale czułam się bezpiecznie, bo widziałam, że lekarz wszystko kompleksowo zbadał.

My już dziś na szczęście wszyscy w domu - mała humor ma, ale jest tylko jeszcze słaba -> dziś zasnęła mi w trakcie jedzenia - dosłownie w sekundzie :) oparła się o rękę i odpłynęła :)

i rety jak ja lubię swoje wygodne duże płaskie łóżko hehehe - bo noc na krześle z dzieckiem na rekach, z podłączoną kroplówką nie należy do najprzyjemniejszych...

Dobrze, że wszystko tylko tak się skończyło... szkoda mi tylko wyjazdu na wakacje, który musieliśmy odwołać... a piasek na Majorce ponoć cieplutki :(

Także takie akcje są w Szczecinie i nie tylko u nas potrzebne!! sama widziałam jaka pościel jest w szpitalach...

A nam szło tak:
-uszyłyśmy 58 jaśków, w 4 różnych rozmiarach
-szyły: Oda, Anna, Kinga, Kasia, Karolina , Bożena, Ewelina,
-dla: Zachodniopomorskiego Hospicjum dla Dzieci i Dorosłych oraz Rodzinnego Domu Dziecka nr 8 w Szczecinie

A oto fotorelacja :)




































Zdjęcia wykonane głównie przez Ewelinę, która całą akcję zorganizowała - m.in.: zapewniła lokal z maszynami (dziękujemy Panom z Witmaszu).

Szyłyśmy na maszynach przemysłowych... hmmm... dziwne mam odczucia co do tego sprzętu - a na pewno jestem teraz lekko przygłucha :D generalnie fajnie było spróbować ale chyba by mnie sąsiedzi za hałas do sądu podali :)

Miłej niedzieli!! ja wreszcie mogę wyjść na spacer z córką :)





poniedziałek, 6 maja 2013

Jestem - szyję i żyję :)

Majówka bez internetu - ciekawe doświadczenie :)

no ale z przyjemnością dziś zaczęłam nadrabiać internetowe zaległości :)

Z majówki zdezerterowałam razem z wielką torbą materiałów ^^ mam zamiar w tym tygodniu wreszcie uzupełnić moją garderobę hehee zdjęcia będą niestety dopiero, gdy i aparat wróci z wakacji :)

Tym czasem mam w planach:
-uszyć dzianinową zieloną długą kieckę
-uszyć fioletowy top na szerokich ramiączkach
-uszyć białą bluzkę z baskinią
-uszyć torbę plażową
-uszyć biało/czarną sukienkę
-uszyć satynowe spodnie z najnowszej burdy
-uszyć Gabrysi sukienkę w wisienki :)

i jeszcze coś tam miałam w postanowieniach ale jestem już tak padnięta że pewnie przypomni mi się to dopiero jutro :)

Aaa i zapraszam na bloga Szczecinszyje.blogspot.com, gdzie po raz 3 ukazał post mojego autorstwa :)

o TU :)


a po necie, ściślej fb krąży ostatnio takie - jakże prawdziwa życiowa anegdota :D


 

wtorek, 30 kwietnia 2013

Co robiłam , gdy dziecięcych ciuszków nie szyłam :)

W ubiegłym tygodniu tak zupełnie nie obijałam się szyjąc jedynie rzeczy dla Gabi :)

Powstała jeszcze torba, poduszka, dokończyłam Gabrysi panel na kołderkę, uszyłam kołderkę dla małego Wojtka :)

w sumie to i tak mało... no ale od czwartku leżałam chora w łóżku... chyba przeczuwałam, że maszyna mi zrobi kaput :( chlip chlip... po akcji reanimacyjnej szyje jedynie po prostej a to i tak średnio ;/ nie ma co marzyć o pikowaniu czy nawet prostym zygzaku ;(









Kołderka dla Wojtusia na ostatnim tchnieniu Singera szyta...
 





Ciężko jest tą zieleń sfotografować - mogę jedynie zapewnić, że na żywo wszystkie kolory pięknie współgrają :) są soczyste i bardzo radosne :D w sam raz dla małego rozrabiaki :)


Dodatkowo zaczęłam robić porządki w szafie z materiałami :) odkładam szmatki potrzebne do szycia jaśków w ramach akcji USZYJ JASIA :) Szczecin też szyje!!! już 7.05.!  Więcej info na fb o TU 


co jeszcze...  aaa mama zrobiła kolejną chustę na sprzedaż :)


I chyba coś jeszcze, ale już nie pamiętam :D

Miłego weekendowania!! :)


poniedziałek, 29 kwietnia 2013

KCW podsumowanie I NOWE WYZWANIE!

Szalony tydzień z KCW dobiegł końca :)

Szycie w ramach wiosny 2013 uważam za zakończone! :)

W trakcie trwania udało mi się uszyć:
-2 pary getrów
-sweterek
-2 bluzki z baskinią
-sukienkę
-spódniczkę
-bluzkę na ramiączkach



Ale ale żeby nie było smutno...

komu spodobało się wspólne szycie zapraszam na bloga www.szczecinszyje.blogspot.com , a dokładnie TU , gdzie rozpoczyna się wspólne szycie dla nas!!! :) W miesiącu maju bluzka :)
Po szczegóły zapraszam na bloga!! Pamiętajcie - grupa mobilizuje!! :)




sobota, 27 kwietnia 2013

KCW Spring 2013 dzień 6

Golden girl to mi się cisnęło na usta jak szyłam tą bluzeczkę :)

w sam raz do chodzenia po molo :)

Co prawda białe getry okazały się nie najlepszą stylizacją, ale sami na zdjęciach możecie zobaczyć, że dziecko było zaobserwowane czym innym i nie dało się przebrać :) baaa cud, że dała się w ogóle ubrać w coś innego niż getry z pierwszego dnia KCW :) tak jej się spodobały :)wczoraj w nocy ręcznie je prałam, żeby zdążyły na rano wyschnąć hehehe

A i zapomniałam dodać, że ten materiał w złote paseczki jest najprawdopodobniej starszy ode mnie :D więc ma więcej jak 30 lat!! :)